Menu

Mama z pasją

100% mamy z nietypowym charakterem

Liczi

izabelaokroj

Witam Ciebie ponownie.

 
Powiedz, jak się dziś czujesz? Jak idą Tobie przygotowania do Świąt i na jakim etapie się one
znajdują? O czym chciałabyś/chciałbyś poczytać w następnym wpisie? Na te trzy pytania
odpowiedzieć możesz mi tutaj, jak i na Fanpage na Facebooku.
 
Otóż ja po wpisach informacyjnych i konkursowych wracam do Ciebie z prostym, swobodnym
pisaniem.
 
Powiem Tobie, że działo się wiele niepotrzebnych rzeczy i sytuacji w moim życiu przez ostatnich
kilka miesięcy. Począwszy od osób, które nie potrafią poradzić sobie z moim odsunięciem się i tym,
że odnoszę sukcesy... aż po ludzi, z którymi byłam zbyt mocno związana emocjonalnie i jeden
wieczór potrafił zniszczyć ważną dla mnie przyjaźń (gdzieś w środku nadal pewnie będę się
martwić, czy wszystko gra....).
 
Ostatnio nawet do końca nie jestem sobą, a może jestem tylko siebie takiej nie znałam.. przechodzę
dość dużą zmianę w swoim życiu, zachowaniu, charakterze. Nie wiem co z tego będzie, ale jest
kilka osób, które mówią, że idzie to w dobrą stronę. Nie umiem się jednak przyzwyczaić.
Hmm.. ograniczyłam też grono osób, które mają ze mną kontakt.. bardzo ograniczyłam.
 
Usłyszałam kilka dni temu z ust koleżanki z pracy na mój temat, że jestem „opatulona w szklaną
powłoczkę”, którą ciężko jest przebić, aby mnie rozgryźć, od kogoś innego słyszałam, że jestem
osobą o dziwnym sposobie bycia do zaakceptowania. Sądzę, że każdy z nas jest dziwny na swój
sposób i ma na sobie grubą bądź cieńszą tą „powłoczkę szkła”. Jednych da się łatwo rozgryźć, a do
innych trzeba czasu, dużo rozmów i chęci odwzajemnionej, poznania się.
 
Bywamy dziwni. Są dziwni i dziwniejsi, ale kto jest kim to tylko nasze osobiste odczucie – każdy
ma prawo czuć inaczej. Prawda?
_______________________________
Dziś z córeczką poznałyśmy smak Liczi.
chee
Sceptycznie podeszłam do tego owocu sądząc po chropowatej, szorstkiej skórce tego owocu.
Ramona była bardziej zainteresowana Liczi jako zabawką, bo myślała, że to znów jakaś wymyślna
piłeczka.
 cheee1
Nacięłyśmy i obrałyśmy, poszło dość gładko. W środku przypominało ugotowane jajko, a wnętrzem
tego białego soczystego miąższu była pestka.
cheeee1
W smaku.... podobne do winogron, chociaż nie do końca. Obrzydzał mnie trochę wyglądem, ale
Ramonie spodobało się wizualnie i smakowo.
litschi
Szczerze to obawiałam się, że Liczi będzie takim okropieństwem jak awokado, ale na szczęście
okazało się inaczej.
 lychee520481_19201
 
Znajdziesz mnie na Facebooku i na Instagramie pod nazwą:

izabelaokroj.blox.pl 

Zapraszam również na świąteczne zakupy na:
 
 
 

© Mama z pasją
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci