Menu

Młoda mama z marzeniami

...miała pomysłów ze sto, każdym ze swoich marzeń chciała żyć :)

Witam cię w czerwcu

izabelaokroj

Witam Cię na początku czerwca.

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego wpisu, no cóż, czasem tak po prostu bywa. Zbyt wiele się
działo – może po części dziś Tobie opowiem, wszystko zależy jak bardzo będziesz wytrwałym
człowiekiem, ponieważ dziś temat planuję rozwinąć.
 
Miłego czytania.
 images1
Nie było mnie długą chwilę, a mój post o Majowych przesądach przyniósł różne opinie na języki.
Jedne były bardzo pozytywne, drugie rozwijały temat, a trzecie były krytyką. Niestety, mam
wiadomość dla krytyków: nie zawsze będę się rozpisywać na temat swojego życia prywatnego –
lubię odskocznię, ale specjalnie dla Was ten oto dzisiejszy wpis.
 
Moje życie zawodowe.
Spokojnie, rozwija się swoim tempem. Czuję się w pracy bardzo dobrze. Poznałam osoby, które są
w stanie wytłumaczyć wszystko czego potrzebuję, aby wykonać swoją pracę jak najlepiej.
Doceniam ich za to.
 b6cf59e9642d10f1_620x0_zdjecieduze1
Moje życie prywatne.
Noooo.. Tu się trochę dzieję. Czasem aż za dużo.
Nie no, żartuję. Co najmniej nie będę opisywać relacji z najbliższymi. Skupię się bardziej na moich
przyjaciołach. Przede wszystkim kocham tekst „Przyjaciele – jedna dusza w dwóch ciałach”, bo jest
niezmiernie prawdziwe jak się ma już tych bardzo zaufanych ludzi wokół siebie. Bardzo wiele
czasu spędzam z Darią, tak faktycznie to każdą wolniejszą chwilę pomiędzy pracą a córeczką.
Jeszcze częściej łączę czas spędzany z Darią i córką. Hmm, w sumie to traktuję ją jak siostrę, jak
najbliższą mi rodzinę. Osobę, dla której słowa „szacunek za szacunek” rzeczywiście działają w obie
strony, a nie tylko w jedną, więc jest mi nawet jeszcze bliższa.
Temat miłości między kobietą a mężczyzną to raczej rozdział, który jest u mnie mroczniejszy i
lepiej, aby w moim życiu poszedł w zapomnienie. Po prostu nie istnieje, ogromna pustka. Nie, nie
umiem mówić o miłości. Jest to dla mnie tak dziwne zjawisko, że nie jestem w stanie zamienić
myśli w słowa. To coś na styl „jednorożce istnieją”.
Czym teraz żyję? Póki co, są to moje urodziny. Pierwszy raz w życiu czuję, że będą takie jakie
powinny być. A przede wszystkim wśród ludzi, którzy sporo dla mnie znaczą. Wśród ludzi, który
byli, są i będą, którzy nigdy nie zadzwonili, aby mnie obrazić, zepchnąć na mnie winę, itp. Wśród
osób, którzy nigdy nie wierzyli w plotki, ani w opowiadania o mojej osobie. Urodziny w gronie
znajomych i przyjaciół.
 ghf
Dziś to na tyle, bo jutro nikt za mnie do pracy nie wstanie ;)
Do zobaczenia.
 indeks
P.S. Chyba zaspokoiłam głód hien czyjegoś prywatnego życia.

© Młoda mama z marzeniami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci