Menu

Młoda mama z marzeniami

...miała pomysłów ze sto, każdym ze swoich marzeń chciała żyć :)

O poranku i sałatka owocowa

izabelaokroj

Witam Cię. Od dziś będę dodawać wpis dwa razy w tygodniu (wtorek i piątek).

jabko_i_gruszka

Mam nadzieję, że masz się dobrze, a na Twojej twarzy gości uśmiech albo chociaż spokój. Czasem lepszy od uśmiechu jest spokój ducha, poczucie, że wszystko jest w porządku, na swoim miejscu, po Twojemu hmm a może nawet po Waszemu. Ciesz się z życia, bo w końcu jest tylko jedno. Nawet jeśli jest sporo przeciwności losu to musisz być pozytywnej myśli, ponieważ ze wszystkiego możesz wyciągnąć jakieś wnioski, a może nawet korzyści. Lecz sądząc, że mamy dziś piątek to na pewno Twój humor jest dobry.

ananas

Skąd natchnienie, aby pisać dwa razy w tygodniu?
Muszę się przyznać, że sporo mam ostatnio myśli, pomysłów, więc zanim one się wypalą chciałabym je zdążyć tu opisać póki ciągnie mnie do mówienia na dany temat. Także sytuacja za oknem: raz deszczowo, raz śnieżnie, raz wietrznie. W sumie brak motywacji do wyjścia (tyle co z Husky, bo w sumie lepiej wyjść niż latać po mieszkaniu z mopem).

banan

Dziś opiszę Wam sałatkę owocową, którą lubię, a w sumie zrobiłam ją z dostępnych produktów w mojej kuchni. Z drugiej strony wzięłam się za jej zrobienie, aby moja Córeczka nie prosiła ciągle o słodycze, a zjadła lepiej coś z naturalnych słodkości jakie dała Nam Matka Natura (albo i nawozy). W każdym bądź razie zimą też ta sałatka smakuje dobrze. Polecałabym ją robić latem, gdyż nie które z owoców są bardziej na bieżąco (a raczej są smaczniejsze). Jeśli masz pieska rasy Siberian Husky, uwierz, że on też z chęcią będzie podjadał Twoje owoce (lepiej daj mu kilka kawałków, zanim polejesz je miodem).

borwka

Lecz zacznijmy od początku.
Mamy piątkowy poranek, godzinę siódmą.
Ramona i pies jeszcze słodko śpią, Paweł natomiast jest już dawno w pracy. Wstaję. Za oknem dzieje się to co, niestety, widać. Wiadomo, jak każda kobieta (a na pewno mama) pierwsze co robisz to wlewasz wodę do czajnika, wsypujesz kawę, cukier i czekasz aż woda się zagotuję. W czasie oczekiwania na gotową wodę, robisz sobie kanapki. Przygotowujesz także jakieś hmm nie co lepsze kanapki dla dziecka, ponieważ jak zawsze budzi się ono godzinkę po Tobie. A Ty chcąc wypić gorącą kawę i jakieś śniadanie w spokoju masz już wszystko dla dziecka przygotowane.
O uwaga. Godzina ósma, Ramona się budzi (no i pies też). Więc Ramona zasiada do śniadania. Mi zostało tylko wsypać psu karmy dla szczeniąt i mogę z powrotem zasiąść do mojej kawy.
Godzina dziewiąta. Dziecko w końcu zjadło całe śniadanie, pies poszedł na krótką drzemkę. Mogę w końcu swobodnie ubrać Małą. No i siebie również.
O godzinie dziesiątej wszyscy się ubieramy, czas na spacer z psem. Cerber rzecz jasna podąża swoimi drogami. Niestety, u mnie jednak nie da się podążać swoimi dróżkami, gdyż ja wolę dyscyplinę (szczególnie u psa). Wracamy do mieszkania. Ramonka postanowiła poinformować mnie, że chce bajkę (i to krótko, zwięźle i na temat). Od pewnego czasu nie włączamy telewizora, aby Mała mogła oglądać bajki. Znacznie korzystniej jest Nam odpalić je tablecie i nie pobiera to tyle prądu na Naszym liczniku. W taki sposób na zegarze pojawiła się godzina dwunasta. Dziecko zajęte sobą, pies gdzieś krząta mi się za plecami po kuchni. Czas na coś słodziutkiego. Rozglądam się po kuchni (wiem, że mam pełną szufladę słodyczy) biorę ta wielką miskę owoców spod okna. Widzę miód w lodówce. Biorę to. Już mam plan (jak to nieobliczalnie brzmi). Więc zacznijmy.

brzoskwinia


Cóż no ja tutaj dobrego mam (składniki sałatki):
- ananas;
- kiwi;
- banany;
- jabłka;
- gruszki;
- borówki;
- mmm brzoskwinie;
- cytrynki,
- miód.

cytryna
Hmm co by tu dalej? Wpierw lepiej wszystko umyć. Owoce (oprócz cytryny) musisz obrać i pokroić w kostki. Akurat ananasa lepiej krój w trójkąty, bo inaczej Ci się rozpadnie. Skoro wszystkie owoce pokroiłaś/eś, wrzuć je do jednej miski. Cytrynę przekrój na pół. Wyciśnij z niej sok i polej swoją (prawię sałatkę). Na koniec możesz dodać 1 albo 1,5 łyżki miodu.
Sałatkę możesz podawać także z bitą śmietaną (służy tu jako dekoracja) w zależności czy masz dziś ochotę na dużą dawkę kalorii.
Jest to chyba najłatwiejsza sałatka na świecie, zrobisz ją w kilka minut (zależy jak władasz nożem, ale nie szarżuj).

kiwi

Mam nadzieję, że historia i przepis się podoba.
Link na Fanpage mojego bloxa:
https://www.facebook.com/izabelaokrojbloxpl/

 mid2

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • ciekawskazycia

    Witam, podziwiam Ciebie za to, że dzielisz się swoim życiem z innymi :) Jednak czytając Twój blog zastanawiam się czy ukończyłaś szkołę. W swoim tekście używasz wiele powtórzeń oraz zwrotów, których nie powinnaś używać tj. w każdym bądź razie ( poprawnie : bądź co bądź lub w każdym razie). Nie chcę się Ciebie czepiać ale to sprawia, że tekst się źle czyta, to ważne by czytelnik doczytał Twoją prace do końca :)
    A... i skoro pisałaś, że zrobiłaś sałatkę owocową to dlaczego nie umieściłaś swoich zdjęć tylko zdjęcia, które można ściągnąć z internetu ?

  • izabelaokroj

    @ciekawskazycia Niestety Twój komentarz mnie NIE interesuje, ponieważ nie posiadasz żadnych wpisów. A po za tym PO-PRA-WNIE jest "ciekawa zycia" a nie "ciekawska" ;) a co do zdj to może nie sprawny aparat. Niby taka spostrzegawcza z Ciebie osóbka a jednak nie do końca :)

  • ciekawskazycia

    Widzę, że nie przyjmujesz porad i nie chcesz polepszyć swoich wpisów, by zaciekawić czytelników. Nie chciałam w żaden sposób Ciebie skrytykować. Chciałam tylko zwrócić Ci uwagę, bo może dopiero zaczynasz z pisaniem, a ciekawe teksty i zdjęcia przyciągają czytelników. Czasem warto wysłuchać innych. A pro po mojej nazwy to nie ma nic wspólnego z poprawnością a bardziej z serwisem, który cały czas pokazywał mi czerwone pole podczas rejestracji :-)

© Młoda mama z marzeniami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci