Menu

Młoda mama z marzeniami

...miała pomysłów ze sto, każdym ze swoich marzeń chciała żyć :)

Rodzinne Święta i dawne wierzenia

izabelaokroj

W pierwszych słowach pragnę podziękować wszystkim osobom, które zostawiły Like pod moją Stroną na Facebooku. Dziękuję bardzo dokładnie 65 osobom oraz tym, że posty na FB zostały wyświetlone ponad 400 razy, a także za to, że wpisy z Bloga zostały udostępnione przez inne osoby. Dzięki wielkie!!!

Obraz_326

Dzisiejszy wpis będzie związany z tematyką Świąt, które już w sumie mamy za plecami. Opowiem Wam również o wierzeniach i tradycjach.

Zacznijmy jednak od początku. Jak minęły Wam Święta? Mam nadzieję, że spędziliście je w rodzinnym gronie, a między Wami panowała przyjazna i ciepła atmosfera. Bywa też tak, że zabrakło przy Waszym stole jednego członka rodziny. Warto wierzyć, że duchem był przy Was.

Moje Święta były spokojne, a mój telefon był niedostępny dla ludzi, którzy tworzą zamęt w Naszym życiu. Wigilię razem z Pawłem spędziliśmy osobno, ponieważ jesteśmy w nie formalnym związku, a więc wypadało, aby Wigilię każdy spędził ze swoimi rodzicami.

Kilka godzin przed Wigilią przyjechałam wraz ze swoją Córeczką do moich rodziców, gdzie oczywiście już unosił się zapach potraw i ryb. Choinka stała już w salonie przyozdobiona. Na mnie czekał stół do wystrojenia i nakrycia. Ramonka w tym czasie szalała, biegała, pomagała na swój sposób, a nawet tańczyła. Zasiedliśmy do stołu, wszyscy. Dzielenie się opłatkiem w tym roku na szczęście było bez wzruszeń ani dziwnej atmosfery. Kolacja wigilijna. Moja Córka postanowiła, że ona będzie dokarmiać wszystkich, aby szybciej można było przejść do prezentów i dalszych zabaw. Było wesoło. Dziecko tworzy taką inną aurę przy stole, a już w ogóle, gdy zaczyna opowiadać po swojemu. Kocham ją po prostu mimo jej małego temperamentu.

Pierwszy dzień Świąt spędziliśmy razem z moim drugim bratem i jego własną rodzinką. Przyjechał też Paweł z naszym Husky. Wtedy Ramonka ma zajęcie. Biega razem ze swoimi kuzynami, dotrzymuje im tępa i nie ważne, że jest między nimi rzucająca się różnica wieku. Mała znów miała frajdę, bo przecież wraz z gośćmi przyjechały kolejne prezenty od Mikołaja. Oj, uzbierało się Nam tyle słodyczy, że nie wiadomo, gdzie schować je przed Ramonką.

Drugi dzień Świąt postanowiłam wrócić z Ramonką, Pawłem i naszym psem do Kartuz. Więc drugi dzień był spędzony w gronie Pawła rodziców. Ramona znów szalała, bo kto by się nie cieszył na widok kolejnych prezentów, hehe. Wieczorkiem wróciliśmy do swojego mieszkania i odpoczywamy. W lodówce mamy jeszcze smak Mirachowa, ponieważ moja Mama obdarowała Nas najpyszniejszymi sałatkami, owocami i ciastami.

1

  Wierzenia i tradycje:

W wielu kulturach i religiach drzewo, zwłaszcza iglaste jest symbolem życia, płodności, odradzania się i trwania
Ważne są, ozdoby choinkowe. Im również nadaje się głębszy sens. I tak na szczycie drzewka zawieszano gwiazdę symbolizującą gwiazdę betlejemska, w zawieszanych jabłkach widziano echo biblijnego jabłka Adama i Ewy, papierowe łańcuchy rozpoznawano jako okowy zniewolenia grzechem. Oświetlenie choinkowe miałoby wskazywać na Chrystusa, który przyszedł na świat jako "światło dla pogan". Zaś żywe zielone drzewko miałoby symbolizować Chrystusa - źródło wszelkiego życia.

Kolęda w Polsce oznacza przede wszystkim pieśń religijną, związaną tematycznie z narodzinami Chrystusa. Najstarsza polska kolęda "Zdrów bądź królu anielski" pochodzi z 1424 roku.

 

21Tradycja rodzinnej, uroczystej wieczerzy. Ważne jest zachowanie postu przez cały dzień, aż do wieczora. Wieczerzę poprzedza przygotowanie choinki, jak też domowej szopki. Pod białym obrusem kładzie się kilka kłosów siana (symbolika szopki betlejemskiej). Do stołu zasiada się po ukazaniu pierwszej gwiazdy na niebie. Uczestnicy kolacji dzielą się białym opłatkiem, składają życzenia, wybaczają wzajemne urazy. Przyjęło się pozostawienie wolnego nakrycia przy stole dla ewentualnego gościa lub też symbolicznie dla Chrystusa. Były i są różne przesądy dotyczące ilości i zawartości potraw wigilijnych.

 

Od dawna, tuż przed wieczerzą, łamano się opłatkiem z członkami rodziny, służbą, kolędnikami.
Nawet zwierzęta gospodarskie dostawały opłatek od swego gospodarza.

 

Obraz_342

Jest też ogromna ilość innych wierzeń dotycząca Świąt Bożego Narodzenia i jestem ciekawa czy je znacie.

Uważano, że przebieg dnia i nocy wigilijnej ma zasadniczy wpływ na nadchodzący nowy rok. Dlatego, aby przez cały rok przyszły mieć dobre samopoczucie i energię, należało wstać wcześnie, umyć się w strumieniu, a jeżeli w domu, to do miednicy trzeba było wrzucić srebrną monetę - "żeby się pieniądze człowieka trzymały".

Niewskazane było kładzenie się do łóżka w ciągu dnia, bo to mogłoby "przyciągnąć" chorobę.

Niczego nie pożyczało się sąsiadom, żeby samemu w nadchodzącym roku nie narazić się na straty. Na przekór ostatniemu z wymienionych zakazów, właśnie w Wigilię mnożyły się drobne kradzieże — czasem dla żartu. Ich sprawcy uważali, że w ten sposób zapewnią sobie dostatek i pomyślność w transakcjach handlowych przez cały rok.

Na Pomorzu i Mazurach odbywały się przed południem połowy ryb, a w całej Polsce polowanie i kłusowanie, nie tyle w celu wypełnienia spiżarni, ile dla magicznego zapewnienia sobie smacznego i obfitego pożywienia aż do następnej Wigilii.

Tego dnia wymierzano dzieciom niezbyt dotkliwe kary cielesne, co oznaczało, że ta sprawdzona od pokoleń metoda wychowawcza będzie stosowana także w nadchodzącym roku. Unikano kłótni i zwad, przeciwnie - starano się okazywać życzliwość, zapomnieć o urazach tak wobec rodziny, jak i sąsiadów.

Po wieczerzy domownicy, przede wszystkim dzieci, szli do sadu niosąc słomiane powrósła. Na czele szedł gospodarz z siekierą w ręku, którą uderzał w pień drzewa pozorując ścinanie i mówił: "Nie będzie rodziło?" Dzieci zaś wołały: "Dajcie mu pokój, będzie rodziło!" i obwiązywały drzewo powrósłami, żeby obficie owocowało.

Dobre zbiory zbóż miało zapewnić sypanie owsa, które odbywało się po wieczerzy wigilijnej albo w drugi dzień świąt (według kościelnej interpretacji na pamiątkę ukamienowania św. Szczepana obrzucano owsem księdza w kościele w dniu Nowego Roku lub na Trzech Króli).

W okresie świątecznym chodzili od domu do domu w mieście i na wsi kolędnicy z szopką i gwiazdą, na wsi chłopcy przebrani za turonia lub niedźwiedzia, nosili manekiny przedstawiające rozmaite zwierzęta, np. żurawia czy kozę, i składali życzenia obfitych plonów, jednocześnie domagając się poczęstunku.

Gwieździste niebo w noc wigilijną zapowiadało rok pogodny i urodzajny, pochmurne zaś - słotny. Za podstawę dokładniejszej prognozy przyjmowano dwanaście dni, od Bożego Narodzenia do Trzech Króli, wróżących pogodę w kolejnych miesiącach nowego roku. Z Wigilią wiązały się również wróżby dotyczące życia i zdrowia oraz perspektyw matrymonialnych.

Obraz_3501

Link na Fanpage na Facebooku:

https://www.facebook.com/izabelaokrojbloxpl/

Dziękuję Wszystkim bardzo serdecznie za przeczytanie postu, udostępnianie go dalej, jak i pozostawienie po sobie Like na fb.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Pamelka] *.adsl.inetia.pl

    Dobrze się czytało oby tak dalej :)

© Młoda mama z marzeniami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci